Aktualny PageRank strony mojedzieckodobrzeczyta.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

«

»

wrz
27

Odpowiedź na pytanie czytelnika

Moja córka jest w klasie 4. W zeszłym roku, udałem się do psychologa, bo całkowicie nie radziła sobie z nauką czytania. Stwierdzono dysleksję, dysgrafię i problemy z rozpoznawaniem dźwięków. Przeszła dwa etapy terapii Tomatisa, chodzi na neurobiofeedback, oraz na terapię sensoryczną z nauką czytania raz w tygodniu. Niestety efekty są znikome. Chodzimy z nią od 4-5 roku życia dp poradni logopedycznych i efekty są niewielkie. Boję się, że nie poradzi sobie z materiałem ze względu na czytanie i pisanie. Co robić? Dziecko ma coraz większy stres i nie chciałbym, żeby inne dzieci się z niej śmiały.

Istnieje wiele różnych terapii dysleksji. Ich treść i forma zależy od przyczyn, jakie dany badacz tematu przypisuje temu zjawisku.

Niektóre terapie kładą większy nacisk na ćwiczenia fizyczne, inne na stymulację mózgu za pomocą urządzeń zewnętrznych (np. neurobiofeedback), inne z kolei na rozwijanie funkcji percepcyjno-motorycznych i naukę czytania metodą sylabową.

Ja pracuję głównie tą ostatnią metodą. Uważam, że dziecko musi koniecznie też czytać i pisać podczas terapii.

Można włączyć inne formy terapii (ja też to robię), ale dziecko musi pracować również z tekstem.

Z tego powodu moje ćwiczenia mają taką, a nie inną formę. Wykorzystuję doświadczenia i wiedzę takich autorów, jak: Marta Bogdanowicz, Janina Mickiewicz, Zdzisława Saduś, Jagoda Cieszyńska, Sally Shaywitz, Ewa Kujawa i Maria Kurzyna.

Uważam, że ograniczenie się do jednej metody terapii jest ryzykowne, zwłaszcza takiej, która obiecuje szybkie i rewelacyjne efekty. W terapii dysleksji na to bym nie liczyła. Wiem z własnej pracy z dziećmi dyslektycznymi, że efekty będą, ale trzeba systematycznie pracować przez dłuższy czas. Czasami przez kilka lat.

Pracować trzeba kilka razy w tygodniu, najlepiej codziennie (oprócz niedzieli) przez ok. pół godziny.

Ćwiczenia powinny być różnorodne, aby rozwijać wszystkie funkcje potrzebne do czytania i pisania.

Ważne jest, by odpowiednio skomponować jednostkę zajęć z dzieckiem. Obok znajdują się linki do ćwiczeń, które przygotowałam osobiście dla dzieci z klasy pierwszej, drugiej i trzeciej. Uwzględniają one rozwijanie wszystkich funkcji percepcyjno-motorycznych, a czytanie odbywa się metodą sylabową, uważaną za najlepszą dla dzieci dyslektycznych.

Odpowiadając jeszcze na pytanie Czytelnika, proponuję abyś zapisał dziecko na zajęcia korekcyjno-kompensacyjne w szkole.

Na zakończenie mogę powiedzieć, że uczniowie, z którymi pracowałam przez dłuższy czas, zrobili postęp w czytaniu i pisaniu. Rozmiar sukcesu zależał od systematyczności, inteligencji dziecka i wytrwałości. Niektórzy moi podopieczni są bardzo dobrymi uczniami. Po nich sądzę, że metoda, jaką  pracuję jest skuteczna.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

Możesz użyć tych znaczników i atrybutów HTMLa: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Aktualny PageRank strony mojedzieckodobrzeczyta.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO